Jestem z Wiochy

Wołają mnie Wieśniak. Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami. Rozejrzyj się wokół moimi oczami…

Tag: emocje

Na wsi emocje nie chowają się za ekranem.
Widać je w spojrzeniu, w geście, w ciszy po burzy.
To radość z kromki chleba i gniew, gdy znów spadł deszcz w żniwa.
To łzy, które spadają do ziemi szybciej niż deszczówka, i śmiech, który niesie się aż do najbliższego lasu.

Pod tagiem „Emocje” znajdziesz teksty, które pachną prawdą.
Bez filtrów, bez dekoracji – tak, jak to bywa u nas na wsi.

  • Dwadzieścia jeden

    Dwadzieścia jeden

    Chcesz tego?

    Chcę.

     

    Wytrwasz?

    Wytrwam.

    Na pewno?

    Na pewno.

    W zdrowiu?

    Tak.

    A w chorobie?

    Też.

    Niezależnie od woli?

    Tak.

    Dobrej lub złej?

    Tak.

    Przyjmiesz ode mnie symbol doskonałości?

    Tak.

    Będziesz nosić go zawsze?

    Zawsze.

    Aż do śmierci?

    Tak.

    Uczciwie?

    Tak.

    Nie żartujesz?

    Nie

    Wytrwasz w wierności?

    Wytrwam.

    A w miłości?

    Wytrwam.

    W imię trzech postaci?

    Tak.

    Wiesz o prawach?

    Wiem.

    I że to ogromny obowiązek?

    Tak.

    Przyniesiesz spokój?

    Przyniosę.

    Wniesiesz szczęście?

    Wniosę.

    Zadbasz o trwałość?

    Zadbam.

    Ale zdajesz sobie sprawę, że to bardzo ważna decyzja?

    Zdaję.

    Na długi dystans?

    Tak

    Wiesz, że do końca życie?

    Wiem.

     

    Chcesz tego?

    Chcę.

     

    I co teraz?

    Nic. Kłamałam.

     

    Wiocha, 5.11.2025

  • Święta stresują Potwory

    Święta stresują Potwory

    Duchy miały pojawić się za godzinę. Już teraz poczułem się nieswojo, gdy drzwi lekko skrzypnęły, a do pokoju dostał się wyczuwalny chłód. Zaraz za nim pojawił się Najmniejszy z Potworów. Jego wygląd nie zostawiał złudzeń – było źle. Chyba święta stresują nie tylko mnie, ale także Potwory mnie…

    Podkrążone oczy, bez wyraźnego blasku i charakterystycznego błysku. Lekko przygarbiona sylwetka. Wszystko to wskazywało na ogromne zmęczenie. Była 23.00. Normalnie o tej porze Potwory śpią już dwie lub dwie i pół godziny.

    – Nie mogę spać – powiedział Najmniejszy lekko chrapliwym głosem.

    – Te święta mnie tak zestresowały, że nie mogę spać – dodał.

    – Dlaczego? – zapytałem ogromnie zaskoczony.

    – Bo widzisz, starałem się być w ostatnim czasie bardzo grzecznym. Mam nadzieję, że zajączek to widział. Tak się składa, że dzisiaj jest ta noc, kiedy roznosi prezenty. I ja nie wiem, co mi przyniesie. I tak mnie to strasznie denerwuje, że nie mogę spać.

    Logika tego wywodu bardzo mnie zaskoczyła. Tak bardzo, że zdołałem z siebie wydusić jedno słowo:

    – Dobranoc.

    Skrzypnęły drzwi za zmierzającym do sypialni Potworem. Godzina duchów zbliżała się. Tym razem straszyć miał wielkanocny zajączek…

    I wtedy zrozumiałem jedno – święta naprawdę stresują Potwory.