stłukło się
rozsypało
w najmniejsze drobiny
ukryte po kątach
dzisiejszego dnia
jutra już nie ma
wczoraj nie można już skleić
przeszłość
kaleczy
poszukiwaczy nadziei
Wiocha, 29.01.2026 r.
Wołają mnie Wieśniak. Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami. Rozejrzyj się wokół moimi oczami…
„Wierszydła i powidła” to moje autorskie próby poetyckie – zapisane emocje, refleksje i obrazy słowne.
Wszystko wrzucane do jednego garnka, jak przy gotowaniu powideł.
To mieszanka liryki i lekkości. To także zabawa słowem i chwile zadumy.
Poezja osobista, różnorodna i tworzona z pasją.

stłukło się
rozsypało
w najmniejsze drobiny
ukryte po kątach
dzisiejszego dnia
jutra już nie ma
wczoraj nie można już skleić
przeszłość
kaleczy
poszukiwaczy nadziei
Wiocha, 29.01.2026 r.

i znikać tak będę
na dzień, na dwa,
na miesiąc, na dwa,
na rok, na dwa,
na zawsze
i wracać będę
na słowo, na dwa,
na chwilę,
na dzień,
na miesiąc,
na rok,
na zawsze
i może dane nam będzie się spotkać
na oka mgnienie, w biegu,
na jeden uścisk dłoni,
na dobre słowo,
na kawę,
na sen,
na zawsze…
Wiocha, 15.11.2025

Chcesz tego?
Chcę.
Wytrwasz?
Wytrwam.
Na pewno?
Na pewno.
W zdrowiu?
Tak.
A w chorobie?
Też.
Niezależnie od woli?
Tak.
Dobrej lub złej?
Tak.
Przyjmiesz ode mnie symbol doskonałości?
Tak.
Będziesz nosić go zawsze?
Zawsze.
Aż do śmierci?
Tak.
Uczciwie?
Tak.
Nie żartujesz?
Nie
Wytrwasz w wierności?
Wytrwam.
A w miłości?
Wytrwam.
W imię trzech postaci?
Tak.
Wiesz o prawach?
Wiem.
I że to ogromny obowiązek?
Tak.
Przyniesiesz spokój?
Przyniosę.
Wniesiesz szczęście?
Wniosę.
Zadbasz o trwałość?
Zadbam.
Ale zdajesz sobie sprawę, że to bardzo ważna decyzja?
Zdaję.
Na długi dystans?
Tak
Wiesz, że do końca życie?
Wiem.
Chcesz tego?
Chcę.
I co teraz?
Nic. Kłamałam.
Wiocha, 5.11.2025

Szkoło moja kochana!
Witam cię od rana.
Witam cię codziennie.
Czy obejdziesz się beze mnie?
Wiocha, 01.09.2025 r.