Widzę. Myślę.
Piszę po swojemu.
To są zapiski z pola bitwy, którą bywa codzienność.
Z humorem. Z błotem. Z sercem.
Wołają mnie Wieśniak.
Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami.
Rozejrzyj się wokół moimi oczami...
Wołają mnie Wieśniak.
Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami.
Rozejrzyj się wokół moimi oczami...

Ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że wieczorem jestem zmęczony, ale kiedy przychodzi pora snu, organizm nagle…

Depresja, jej objawy i możliwości uzyskania pomocy to tematy, o których coraz częściej się mówi. Nie jestem od…

radosne słońce o poranku rozpoczęło wspinaczkę by w południe stanąć na szczycie własnych możliwości i ocieplić swój wizerunek…

wróciłaś towarzyszko bezsennych nocy wróciłaś by wtulić się we mnie wróciłaś by zakłócić sen własnymi przemyśleniami wróciłaś by…

żyję w dwóch światach odległych od siebie o dwieście kilometrów i lata świetlne świadomości moja mała schizofreniczna…

Wróciłem z orki na ugorze. Zmęczony niczym koń po westernie. A przede mną jeszcze wiele ambitnych zadań do…

tutaj nic mnie nie trzyma tam nic mnie nie ciągnie jestem Wieśniakiem obywatelem Wiochy Wiocha, 21.11.2024 r.

Byłem wczoraj u dentysty. Prywatnie. Wiem, wiem – nie ma się czym chwalić. Ale jak człowieka złapie ból,…

Wieśniackie poniedziałek. Świąteczny. Z lekkim ciężarem. Drugi dzień Świąt Wielkanocnych to moment prawdy. Stół już nie jest bohaterem.…

stłukło się rozsypało w najmniejsze drobiny ukryte po kątach dzisiejszego dnia jutra już nie ma wczoraj nie można…

(…) Rzepicha przecięła węzeł zawiązany z końcówek materiału. Powoli zaczęła odwijać prowizoryczny opatrunek. Gdy dotarła do ostatniej warstwy,…

i znikać tak będę na dzień, na dwa, na miesiąc, na dwa, na rok, na dwa, na zawsze…