Radosne słońce o poranku nad wiejskim krajobrazem, ciepłe światło oświetla pola i drogę na wsi

radosne słońce o poranku rozpoczęło wspinaczkę by w południe stanąć na szczycie własnych możliwości i ocieplić swój wizerunek Wiocha, 11.04.2026

mężczyzna siedzący na łóżku w nocy z głową w dłoniach bezsenność i powracające myśli

wróciłaś towarzyszko bezsennych nocy wróciłaś by wtulić się we mnie wróciłaś by zakłócić sen własnymi przemyśleniami wróciłaś by zabrać mi wszystko wróciłaś by wyssać ze mnie ostatni oddech wróciłaś… zawsze wracasz Wiocha, 02.04.2026 r.

Człowiek między dwoma światami – wiejskim krajobrazem i nocnym miastem, symbol życia w dwóch rzeczywistościach

żyję w dwóch światach odległych od siebie o dwieście kilometrów i lata świetlne świadomości   moja mała schizofreniczna rzeczywistość   Wiocha, 01.02.2025

Mam prawo być zmęczony

Zmęczony mężczyzna odpoczywa na wsi z kubkiem w ręku, patrząc na pola o zachodzie słońca

Wróciłem z orki na ugorze. Zmęczony niczym koń po westernie. A przede mną jeszcze wiele ambitnych zadań do wykonania tego dnia. Zjadłem szybki obiad. Włączyłem telewizor. Patrzyłem na ekran, nie wiedząc, co oglądam. To jedyne, na co miałem jeszcze siłę.…

Rozwidlenie polnej drogi we mgle o poranku na wsi, symbol wyboru, życiowego rozdroża i poszukiwania tożsamości

tutaj nic mnie nie trzyma tam nic mnie nie ciągnie jestem Wieśniakiem obywatelem Wiochy Wiocha, 21.11.2024 r.

Drugi dzień Świąt Wielkanocnych

Rustykalny stół po świętach wielkanocnych z mazurkiem, jajkami i paskiem do spodni w porannym świetle

Wieśniackie poniedziałek. Świąteczny. Z lekkim ciężarem. Drugi dzień Świąt Wielkanocnych to moment prawdy. Stół już nie jest bohaterem. Jest polem bitwy. Jajka patrzą z wyrzutem. Mazurek milczy. Żurek udaje, że jeszcze się przyda. Człowiek siedzi i rozważa: czy to był…

Bez jutra

Odłamki szkła rozsypane na drewnianej powierzchni – grafika do wiersza „Bez jutra”.

stłukło się rozsypało w najmniejsze drobiny ukryte po kątach dzisiejszego dnia jutra już nie ma wczoraj nie można już skleić przeszłość kaleczy poszukiwaczy nadziei Wiocha, 29.01.2026 r.

Źródło Rzepichy – cud ludowej medycyny

Butla naturalnej wody źródlanej Rzepinianka z Puszczy Rzepińskiej stojąca na dystrybutorze.

(…) Rzepicha przecięła węzeł zawiązany z końcówek materiału. Powoli zaczęła odwijać prowizoryczny opatrunek. Gdy dotarła do ostatniej warstwy, na twarzy Wieśniaka pojawił się grymas bólu. Pomieszczenie najpierw wypełnił potworny smród gnijącego ciała, a następnie oczom ukazała rana. Wokół uszkodzonego naskórka…

***

Rustykalna grafika przedstawiająca otwartą księgę, pióro i liście, z napisem „Wiochezje”, w stylu JestemzWiochy.pl

i znikać tak będę na dzień, na dwa, na miesiąc, na dwa, na rok, na dwa, na zawsze   i wracać będę na słowo, na dwa, na chwilę, na dzień, na miesiąc, na rok, na zawsze   i może dane…

Dwadzieścia jeden

Dwadzieścia jeden – dwie dłonie prawie się stykają, między nimi cienka linia światła. Symboliczny obraz poetyckiego tekstu z cyklu Wiochezje.

Chcesz tego? Chcę.   Wytrwasz? Wytrwam. Na pewno? Na pewno. W zdrowiu? Tak. A w chorobie? Też. Niezależnie od woli? Tak. Dobrej lub złej? Tak. Przyjmiesz ode mnie symbol doskonałości? Tak. Będziesz nosić go zawsze? Zawsze. Aż do śmierci? Tak.…