Jestem z Wiochy

Wołają mnie Wieśniak. Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami. Rozejrzyj się wokół moimi oczami…

Dwadzieścia jeden

Dwadzieścia jeden – dwie dłonie prawie się stykają, między nimi cienka linia światła. Symboliczny obraz poetyckiego tekstu z cyklu Wiochezje.

Chcesz tego?

Chcę.

 

Wytrwasz?

Wytrwam.

Na pewno?

Na pewno.

W zdrowiu?

Tak.

A w chorobie?

Też.

Niezależnie od woli?

Tak.

Dobrej lub złej?

Tak.

Przyjmiesz ode mnie symbol doskonałości?

Tak.

Będziesz nosić go zawsze?

Zawsze.

Aż do śmierci?

Tak.

Uczciwie?

Tak.

Nie żartujesz?

Nie

Wytrwasz w wierności?

Wytrwam.

A w miłości?

Wytrwam.

W imię trzech postaci?

Tak.

Wiesz o prawach?

Wiem.

I że to ogromny obowiązek?

Tak.

Przyniesiesz spokój?

Przyniosę.

Wniesiesz szczęście?

Wniosę.

Zadbasz o trwałość?

Zadbam.

Ale zdajesz sobie sprawę, że to bardzo ważna decyzja?

Zdaję.

Na długi dystans?

Tak

Wiesz, że do końca życie?

Wiem.

 

Chcesz tego?

Chcę.

 

I co teraz?

Nic. Kłamałam.

 

Wiocha, 5.11.2025

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *