Widzę. Myślę. Piszę po swojemu.
To są zapiski z pola bitwy, którą bywa codzienność.
Z humorem. Z błotem. Z sercem.
Wołają mnie Wieśniak.
Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami.
Rozejrzyj się wokół moimi oczami...
Wołają mnie Wieśniak.
Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami.
Rozejrzyj się wokół moimi oczami...
„Wierszydła i powidła” to moje autorskie próby poetyckie – zapisane emocje, refleksje i obrazy słowne.
Wszystko wrzucane do jednego garnka, jak przy gotowaniu powideł.
To mieszanka liryki i lekkości. To także zabawa słowem i chwile zadumy.
Poezja osobista, różnorodna i tworzona z pasją.

radosne słońce o poranku rozpoczęło wspinaczkę by w południe stanąć na szczycie własnych możliwości i ocieplić swój wizerunek Wiocha, 11.04.2026

wróciłaś towarzyszko bezsennych nocy wróciłaś by wtulić się we mnie wróciłaś by zakłócić sen własnymi przemyśleniami wróciłaś by zabrać mi wszystko wróciłaś by wyssać ze mnie ostatni oddech wróciłaś… zawsze wracasz Wiocha, 02.04.2026 r.

żyję w dwóch światach odległych od siebie o dwieście kilometrów i lata świetlne świadomości moja mała schizofreniczna rzeczywistość Wiocha, 01.02.2025

tutaj nic mnie nie trzyma tam nic mnie nie ciągnie jestem Wieśniakiem obywatelem Wiochy Wiocha, 21.11.2024 r.

stłukło się rozsypało w najmniejsze drobiny ukryte po kątach dzisiejszego dnia jutra już nie ma wczoraj nie można już skleić przeszłość kaleczy poszukiwaczy nadziei Wiocha, 29.01.2026 r.

i znikać tak będę na dzień, na dwa, na miesiąc, na dwa, na rok, na dwa, na zawsze i wracać będę na słowo, na dwa, na chwilę, na dzień, na miesiąc, na rok, na zawsze i może dane…

Chcesz tego? Chcę. Wytrwasz? Wytrwam. Na pewno? Na pewno. W zdrowiu? Tak. A w chorobie? Też. Niezależnie od woli? Tak. Dobrej lub złej? Tak. Przyjmiesz ode mnie symbol doskonałości? Tak. Będziesz nosić go zawsze? Zawsze. Aż do śmierci? Tak.…

Szkoło moja kochana! Witam cię od rana. Witam cię codziennie. Czy obejdziesz się beze mnie? Wiocha, 01.09.2025 r.