Widzę. Myślę. Piszę po swojemu.
To są zapiski z pola bitwy, którą bywa codzienność.
Z humorem. Z błotem. Z sercem.
Wołają mnie Wieśniak.
Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami.
Rozejrzyj się wokół moimi oczami...
Wołają mnie Wieśniak.
Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami.
Rozejrzyj się wokół moimi oczami...
Na wsi emocje nie chowają się za ekranem.
Widać je w spojrzeniu, w geście, w ciszy po burzy.
To radość z kromki chleba i gniew, gdy znów spadł deszcz w żniwa.
To łzy, które spadają do ziemi szybciej niż deszczówka, i śmiech, który niesie się aż do najbliższego lasu.
Pod tagiem „Emocje” znajdziesz teksty, które pachną prawdą.
Bez filtrów, bez dekoracji – tak, jak to bywa u nas na wsi.

Depresja, jej objawy i możliwości uzyskania pomocy to tematy, o których coraz częściej się mówi. Nie jestem od diagnoz. Nie mam dyplomów ani certyfikatów. Mam tylko oczy. I trochę życia za sobą. Jeśli trafiasz tu pierwszy raz — zajrzyj…

radosne słońce o poranku rozpoczęło wspinaczkę by w południe stanąć na szczycie własnych możliwości i ocieplić swój wizerunek Wiocha, 11.04.2026

wróciłaś towarzyszko bezsennych nocy wróciłaś by wtulić się we mnie wróciłaś by zakłócić sen własnymi przemyśleniami wróciłaś by zabrać mi wszystko wróciłaś by wyssać ze mnie ostatni oddech wróciłaś… zawsze wracasz Wiocha, 02.04.2026 r.

żyję w dwóch światach odległych od siebie o dwieście kilometrów i lata świetlne świadomości moja mała schizofreniczna rzeczywistość Wiocha, 01.02.2025

tutaj nic mnie nie trzyma tam nic mnie nie ciągnie jestem Wieśniakiem obywatelem Wiochy Wiocha, 21.11.2024 r.

stłukło się rozsypało w najmniejsze drobiny ukryte po kątach dzisiejszego dnia jutra już nie ma wczoraj nie można już skleić przeszłość kaleczy poszukiwaczy nadziei Wiocha, 29.01.2026 r.

Chcesz tego? Chcę. Wytrwasz? Wytrwam. Na pewno? Na pewno. W zdrowiu? Tak. A w chorobie? Też. Niezależnie od woli? Tak. Dobrej lub złej? Tak. Przyjmiesz ode mnie symbol doskonałości? Tak. Będziesz nosić go zawsze? Zawsze. Aż do śmierci? Tak.…

Duchy miały pojawić się za godzinę. Już teraz poczułem się nieswojo, gdy drzwi lekko skrzypnęły, a do pokoju dostał się wyczuwalny chłód. Zaraz za nim pojawił się Najmniejszy z Potworów. Jego wygląd nie zostawiał złudzeń – było źle. Chyba święta stresują…