Widzę. Myślę. Piszę po swojemu.
To są zapiski z pola bitwy, którą bywa codzienność.
Z humorem. Z błotem. Z sercem.
Wołają mnie Wieśniak.
Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami.
Rozejrzyj się wokół moimi oczami...
Wołają mnie Wieśniak.
Kosztuję sól ziemi i walczę z demonami.
Rozejrzyj się wokół moimi oczami...
Mówią, że w życiu pewne są tylko śmierć i podatki. Ja dodaję do tej listy emocje – miłość, nienawiść – oraz… awarie. Bo prędzej czy później coś się zepsuje. Awaria, zgodnie z definicją, to nagłe uszkodzenie sprzętu, systemu czy urządzenia, które uniemożliwia lub utrudnia jego użytkowanie. Co gorsza, zwykle pojawia się wtedy, gdy najbardziej potrzebujemy sprawnego działania – lodówka psuje się przed świętami, zmywarka odmawia posłuszeństwa podczas rodzinnej imprezy, a gaz kończy się przy gotowaniu niedzielnego rosołu.
W tym tagu znajdziesz moje osobiste przemyślenia, opowieści i sytuacje związane z awariami – tymi małymi i dużymi, domowymi i technologicznymi. Bo choć nie da się ich przewidzieć, warto wiedzieć, jak na nie reagować.

Znajdujesz się na placu budowy bloga! Zachowaj czujność! Zachowaj ostrożność! Jestem z Wiochy albo zdrowie! Wybór należy do Ciebie! O czym informuje Minister Wiochy i Małych Wiejskich Zagonów…